Posty

Wyświetlam posty z etykietą zwierzęta

Plagi australijskie - update

Obraz
Kilka dodatkowych, pikantnych przykładów obrazujących unikatowość australijskiej fauny i flory nasunęło mi się już po napisaniu posta  Plagi australijskie , dziś znalazłem chwilę, żeby się nimi podzielić. Każda rozmowa rozwija intelekt i poszerza horyzonty, nie inaczej jest z rozmowami przy kopaniu rowów, czy ściąganiu  wyjątkowo śmierdzącej warstwy na w pół zbutwiałych korzeni trzciny pospolitej (łac.  Phragmites australis -  ha...przypadek? Nie sądzę...) .  W zeszły czwartek, w trakcie  kolejnej serii ruchów w łopatologii zwanych przedsiębno-zasiębnymi, a przez normalnych ludzi określanych mianem "ładowanie taczki", poruszałem - wraz ze swoim interlokutorem - zagadnienia ze sfery egzystencjalnej: - A co ty tam będziesz robił w tej Australii? - zapytał ów interlokutor. - Pewnie to samo co tu. - odpowiedziałem niejednoznacznie. - ... bo ostatnio czytałem o ognistym tornado...wygląda jak tornado tylko w połączeniu z pożarami buszu zamienia się...

Plagi australijskie - historia z obrazkami

Obraz
Jeżeli za stereotyp uznamy pewną konstrukcję myślową pozwalającą ludziom porządkować - często w sposób uproszczony i krzywdzący - świat, to stereotypowa Polska jest krajem wiecznie skutym lodem, gdzie po drogach poruszają się wyłącznie niedźwiedzie i renifery, a elektryczność jest pewnym novum, z którym żłopiący hektolitry wódy, skorzy do bijatyk Polacy nie za bardzo wiedzą co robić...przynajmniej taki obraz wyłania się po rozmowach z ludźmi w UK. Ten krótki przykład, to jeden z setek tysięcy stereotypów, które istniały i istnieć będą tak długo jak istnieć będziemy my - ich nadawcy i/lub ich adresaci.  W  Preambule  napisałem jak to wybieram się do Oz z garścią stereotypów w głowie. Oto ich reprezentacja graficzna: Jednym słowem moja stereotypowa Australia to wyspa-pułapka śmierci.  węże, smoki i krakeny Każde zwierzę w Australii ma wystarczająco dużo jadu w sobie, żeby zabić stu ludzi naraz lub jednego człowiek...